Váš prohlížeč není podporovaný - stránky se nemusí zobrazit správně. Použijte podporovaný prohlížeč.


Váš prohlížeč není podporovaný - stránky se nemusí zobrazit správně. Použijte podporovaný prohlížeč.
 

Udělejte si ze svých alb kalendář

Ideální jako dárek nebo jen tak pro sebe na památku.
Levně, rychle, jednoduše.

SLEVA 10 % do 30. 11


reklama

59 fotek, 14.10.2017, 34 zobrazení, přidat komentář
To byl opravdu krásný den...Krásné počasí,pěkné výhledy,okouzlující krása podzimní přírody a fajn společnost...Co víc si přát...? To nemohlo nic pokazit a také nepokazilo,i když ráno bylo pod mrakem a cestou do Strečna jsme se dostali do dopravní zácpy a hodinu se po kouskách posunovali v koloně...Bylo to zdržení a tak jsme stihli pouze prohlídku Strečňanského hradu a procházku na zřícenínu Starého hradu a zpět,což dalo do hromady necelé cca 10km,ani těm nejzdatnějším,kteří oželeli prohlídku hradu se nepodařilo dojít na Chatu pod Suchým,jak bylo v plánu...Tak možná někdy příště,až nebudou opravovat silnici a dojedem na čas...Výlet i tak byl fajn a jsem ráda,že jsem se zúčastnila.
76 fotek, 7.10.2017, 32 zobrazení, přidat komentář
Tym razem aura"Beskidzioków"stanowczo nie rozpieszczała...Była mgła,był deszcz,ale dla ścisłości też i parę razy słonko wyjrzało na nas zza chmur...Do wyboru były cztery trasy.W końcowym rezultacie nikt nie wybrał jednak tych najdłuższych tras,choć początkowo tak planowali,bo na trasie było bardzo dużo błota,przez co ślisko i mokro...Ja i parę jeszcze innych kolegów i koleżanek,przeczuwając kąpiele błotne na trasie,wybraliśmy najkrótszą trasę.Trasa naszej wędrówki prowadziła z miejscowości Prostredný Vadičov od pizzerii Livia ścieżką rowerową do rozdroża Kotrčiná Lúčka-Stráň,dalej potem czerwonym szlakiem turystycznym przez przełęcz Žiarce i wzniesienie Jalovec do rozdroża Pod Jalovcom,skąd już ścieżką rowerową zeszła nasza grupka do miejscowości Horný Vadičov,by w miejscowym barku Alfa dopełnić energię...Było to cca 11km.Pomimo tych wszystkich niedogodności na trasie,jak przelotny deszcz,mgła,błoto,liczne upadki na śliskiej drodze i nie najlepsze oznakowanie trasy,była to fajna wyprawa.Miłe towarzystwo,grzyby na trasie,piękno jesiennej przyrody wokół,rekompensowały te wszystkie niedogoności...W pamięci pozostanie tylko to co piękne...Nie byłam jeszcze w tych okolicach i muszę powiedzieć,że jestem pod wrażeniem piękna tych okolic w jesiennej szacie...Napewno wrócę jeszcze w te strony i mam nadzieję,że pogoda w tym czasie lepiej dopisze i zobaczę to wszystko w pełnej krasie...
64 fotek, 30.9.2017, 23 zobrazení, 1 komentář
Piesza wędrówka w towarzystwie moich siostrzeńców i zarazem chrzestnych wnucząt Marketki i Tomka z Moravki-Úspolki zielonym szlakiem i nieoznakowaną drogą leśną na Slavič czyli Hadaszczok a stamtąd czerwonym szlakiem do rozdroża Lačnov i żółtym szlakiem do miejscowości Horní Lomná-Salajka,czyli było to cca 12km pieszej wędrówki.Pogoda dopisała nam wspaniale,widoki śliczne,wokół cudowna jesienna przyroda,humory super,choć rano byliśmy trochę smutni i rozczarowani,˛ze nie zjawili się inni uczestnicy tej rodzinnej wyprawy,ale trudno było być smutnym,jak wokół było tak pięknie i przyjemnie,więc korzystaliśmy z tych dobrodziejstw,króre proponowała nam Matka Natura...a kto nie był niech żałuje...
79 fotek, 10.9.2017, 22 zobrazení, 1 komentář
Ten den nás autobus z místa ubytování v Pensionu Sport v obci Vojtíškov zavezl nejprve na parkoviště v obci Bartošovice v Orlických horách k vychozímu bodu na trasu naučné stezky Zemská brána.Prošli jsme touto stezkou a modrou turist.značkou krásným údolím řeky Divoká Orice cca 3km do osady Nová Amerika v Klášterci nad Orlicí,odtamtud nás autobus zavezl do městečka Potštejn,kde jsme si mohli absolvovat prohlídku Zámku Potštejn nebo se vypravit na Hrad Potštejn ev.zříceninu hradu Velešov.Já s Emilkou,Janou a Eliškou jsme se vypravily Křížovou cestou na Hrad Podštejn.Prohlídka hradu je možná pouze s průvodcem po předchozím objednání,tak jsme si pouze prohlédly nádvoří a zbytky obvodových zdi fortifikace hradu,pokochaly se výhledem od hradu a vrátily se jinou trasou do Potštejna.Šly jsme žlutou a následně zelenou turist.značkou kolem Divoké Orlice kaštanovou a lipovou aleji.Bylo ještě dost času k odjezdu,ale málo na procházku k Veleševu a zpět,tak jse se šly ještě prohlédnout Zámek Potštejn a pak park kolem Divoké Orlice k jezu Potštejn a zpět na parkoviště.To všechno popocházení Potštejnem vyšlo cca na 6km.Čas výletu se naplnil...I jelo se domů.Bude na co vzpomínat...Líbilo se mi to a doufám,že tak to měla i většina účastníků zájezdu...
26 fotek, 9.9.2017, 13 zobrazení, přidat komentář
Moje pěší putování s novou kamarádkou Emilkou z Dolní Moravy,rest.U slona cyklostezkou k hotelu Vista a dál pak žlutou turist.značkou na rozc.Kolotoč-sjezdovka,odtamtud modrou turist.značkou až ke Stezce v oblácích.Viditelnost ten den nebyla nic moc a někdy vůbec,proto jsme se rozhodly,že nebudeme Stezku absolvovat,prošly jsme se k chatě Slaměnka a pak ještě kus cyklostezkou na rozc.Slámník -U laviček.Tam trochu nějaký výhled byl,tak jsme se pokochaly výhledem na Klepáč,Králický Sněžník a Dolní Moravu a začaly vracet zpět.Zpátky jsme však zvolily cestu cyklostezkou až k rozc.Vyhlídka-lanovka a pak po modré turist.značce jsme došly zpět do Dolní Moravy k rest.U slona.Prošly jsme takto cca 10km krásnou přírodou...Nebylo čeho litovat,počasí nebylo sice ideální,ale také nebylo nejhorší...Byl to fajn výšlap...
78 fotek, 27.8.2017, 54 zobrazení, 6 komentářů
czyli zwiedzanie zamku Sovinec i piesza wędrówka nad Rešovskie vodopády.Nieliczna grupka "Beskidzioków"wybrała wędrówkę do Rešova czerwonym szlakiem wprost z zamku Sovinec i miała do pokonania 11km.Parę osób podjechało do Rešova autobusem i stamtąd podeszło nad wodospady.Ci pokonali 4km.Najliczniejsza grupka,w tym ija, wybrała średnio długą trasę z miejscowości Brevenec przez Křížový vrch,miejscowość Ruda nad Rešovskie vodopády i dalej do Rešova.Trasa miała liczyć 8km.Okazało się jednak,że żółty szlak z Brevenca został usunięty,bo na łąkach,przez które prowadził,zaczęto wypasać byki...Autobus więc podwiózł nas aż do miejscowości Ruda,skąd drogą krzyżową podeszliśmy na Křížový vrch,a potem już dalej trasa prowadziła tak,jak była zaplanowana żółtym szlakiem nad Rešovskie vodopády i do Rešova.W końcowym rezultacie długość tej trasy wynosiła tylko 6km.Pogoda nam dopisała,rano w drodze w Nízký Jeseník trochę postraszyło deszczem,ale potem już było ciepło i słonecznie,więc przyjemnie było się ochłodzić nad Rešovskimi vodopádami w dolinie rzeczki Huntavy.Myślę,że była to udana wycieczka i wszyscy byli zadowoleni,pomimo że tych km nie było aż tyle jak zwykle...Czy jednak tylko to jest ważne,ile człowiek zrobi km...?Dla mnie było ważne,że coś nowego poznałam i widziałam,a zwłaszcza mogłam spędzić ten czas i przeżyć to wszystko w miłym towarzystwie innych "Beskidziów"czyli z ludźmi,których łączy wspólna pasja.
42 fotek, 4.8.2017, 51 zobrazení, 8 komentářů
czyli ostatnia już w czasie tego urlopu wędrówka,tym razem znów razem z córką i jej urwisami,wnukami Tadzikiem i Mikim,a trasa tej wędrówki prowadziła z miejscowości Křižánky przez skalny rezerwat Čtyří Palice,a dalej meandrami rzeki Svratki do miejscowości Mílovy.Tę wędrówkę trochę nam uprzykrzył deszcz,który padał przez część tej wędrówki,ale i tak było warto się tam wybrać slany rezerwat Čtyři Palice zachwycił mnie najbardziej.Najzabawniejsze było zgadywanie,kto z nas jest którą "palicą"...Sfinga,Bašta,Kobyla i Paličák...Na mnie wyszło,że Kobyla...:-)...a Paličák wiadomo...nasz Miki...Nie było mu to w smak...:-)
60 fotek, 2.8.2017, 16 zobrazení, 1 komentář
I znów samotna wędrówka,bo rodzinka wybrała relaks w basenie koło naszego domku w Kuklíku,bo miał być najcieplejszy dzień w tym tygodniu,temperatura miała osiągnąć aż 36st....A mnie wydawało się,i słusznie jak się okazało,że lepiej mi będzie w lesie w cieniu drzew...No i wyruszyłam,a trasa mojej wędrówki prowadziła z dzielnicy miestysu Sněžné o nazwie Blatiny koło Drátenické skály do rozdroża Dráteničky,a dalej koło Malinské skály i Lisovské skály na najwyższy punkt Žďarských vrchů na Vysočinie-Devět skal/836m npm./ z zejściem na parking Pod Lisovskou skalou,gdzie po mnie podjechał samochodem syn Marek.Było bardzo ciekawie,pięknie i niesamowicie.
65 fotek, 1.8.2017, 22 zobrazení, přidat komentář
Moja samotna wędrówka z miejsca zakwaterowania w Kuklíku przez miejscowość Studnice koło Paseckiej skály,jezior Medlov i Sykovec do miejscowości Tři Studně,gdzie mieliśmy się wszyscy spotkać i razem poszukać czterech,popularnych na Vysočinie, betonowych rzeźb znanego artysty Olšiaka,ale nic z tego nie wyszło...Grupa samochodowa/Marek z rodzinką/uznała,że jest za wietrznie na kąpanie w jeziorze a za gorąco na spacery i pojechała zpowrotem do naszego domku w Kuklíku...Grupa rowerowa/Grażka z chłopcami/słysząc,że grupka samochodowa zawróciła,też zawrócili...No i tak rzeźb Olšiaka szukałam sama...i znalazłam wszystkie cztery,które tam się znajdowały.
63 fotek, 31.7.2017, 23 zobrazení, přidat komentář
Dzień drugi i piesza wędrówka z moją Grażuś i jej urwisami z centrum miejscowości Sněžné pzez Buchtův kopec do Pohádkovej vesnički Podlesíčko,znajdującej się koło hotelu Podlesí w jednej z dzielnic miasteczka Sněžné.
32 fotek, 31.7.2017, 30 zobrazení, přidat komentář
Pierwszy dzień w miejscowości Kuklík,miejscu naszego zakwaterowania w wynajętym domku letniskowym.Spacer z rodzinką po najbliższej okolicy.
99 fotek, 16.7.2017, 41 zobrazení, 2 komentáře
...czyli piesza wędrówka "Beskidzioków"na górę Hostýn, z Bazyliką Wniebowzięcia Marii Panny, znaczące centrum pielgrzymek i kultu maryjnego.Wędrówkę rozpoczęli "Beskidziocy"w trzech grupach.Grupa A wyruszyła z miejscowości Hošťálková niebieskim szlakiem w kierunku przełęczy Na Trojáku,w drodze niektórzy z nich nadłożyli drogi i podeszli pod wieżę widokową "Maruška".Na Trojáku trasa grupy A podłączyła się do trasy grupy B,by wspólnie dojść do rozdroża U Tří kamenů.Tam dołączyła do nich i trasa grupy C,która miała swój początek koło schroniska turystycznego na przełęczy Tesák.Z rozdroża U Tří kamenů już wszyscy podążali w jednakowym kierunku,najpierw zielonym szlakiem przez Holý vrch,Klapinov na Skalný,a stamtąd niebieskim szlakiem przez Bukovinę do rozdroża Pod Valy i żółtym szlakiem na Hostýn.Tam mieli wszyscy jeszcze dość czasu,by zjeść posiłek,zwiedzić Bazylikę,przejść się ścieżkami Dróg Krzyżowych,z których jedną z nich zaprojektował znany architekt Dušan Jurkovič,i wejść na wieżę widokową,by podziwiać śliczne widoki na okoliczne góry,Bystřicę pod Hostýnem i urodne pola i łany regionu Hany.Moja fotorelacja dokumentuje trasę grupy C,bo tylko na tej trasie można było zdobyć dalszą pieczątkę do"Odznaki 100/100".Długość tej trasy wynosiła i z przejściem ścieżek Dróg Krzyżowych,wejściem na wieżę widokową oraz odwiedzeniem Wodnej Kapli 10-11km/PW=Tesák=690m npm.,NP=UTří kamenů=747m npm./.Suma wzniesień wynosiła 299m,suma zejść 257m.Była to bardzo spokojna,relaksowa wyprawa,taka w sam raz na niedzielę.Pogoda nam dopisała...Było tak w sam raz na wędrówką...Towarzysze wędrówki mili i wyluzowani...Humory super...Poznałam kawałek naszej ziemi,gdzie jeszcze nie byłam...Czegóż można sobie więcej życzyć?Samo szczęście...
66 fotek, 5.7.2017, 21 zobrazení, 1 komentář
...czyli piesza wędrówka z Ligotki Kameralnej,rynek żółtym szlakiem na Praszywą,a dalej czerwonym szlakiem na Kotarz,stamtąd niebieskim szlakiem zpowrotem do Ligotki Kameralnej,hot.Santis,tzn.cca 12km.Była piękna pogoda,w sam raz na wędrówkę,bo nie ciepło i nie za zimno.Nie byłam jeszcze w odnowionym schronisku na Praszywej i muszę przyznać,że jest całkiem całkiem...o niebo lepiej niż przed renowacją. Zupka chłopakom smakowała.Z moimi chłopcami trudno się nudzić,więc było fajnie...Wydawało im się,że trochę trasa za długa,ale tak to mają zawsze...Muszą babci trochę pomarudzić,aby się nie nudziła...:-).
47 fotek, 1.7.2017, 42 zobrazení, 1 komentář
...czyli piesza wędrówka"Beskidzioków"w Beskidzie Małym.Na trasę można było wyjść,wg propozycji kierownika wycieczki Stanisława Sokalskiego jr.,w Łodygowicach/371m npm./ lub w Wilkowicach/402m npm./.Większość z nas wybrała wariant wyjścia z Łodygowic czerwonym szlakiem ,a tylko nieliczna grupka postanowiła iść zielonym szlakiem z Wilkowic.Ja dołączyłam do grupy wychodzącej z Łodygowic i fotorelacja dotyczy właśnie tej grupy.Trasa tej wędrówki prowadziła z dworca kolejowego w Łodygowicach czerwonym szlakiem przez Przysłop do rozdroża Pod Czuplem,a dalej szlakiem niebieskim przez Czupel/933m npm./do Schroniska PTTK na Magurce Wilkowickiej/909m npm./.Tam spotkaliśmy się wszyscy...W dół do Wilkowic,gdzie na nas czekał autobus koło Domu Strażaka,obierano różne szlaki wg sił i czasu.Jedni schodzili czarnym szlakiem koło Skały Czarownic,inni szlakiem zielonym,a jeszcze inni szlakiem czerwono-czarnym do rozdroża Pod Rogaczem,a dalej szlakiem czarnym koło Chatki Studenckiej Rogacz.Ten ostatni wariant ja też wybrałam,więc w sumie przewędrowałam cca 14,5km.Myślę,że była to udana wycieczka,przynajmniej mi się podobało...Pogoda w sumie dopisała,było tak w sam raz na wędrówki...Trochę to popsuła jedna ulewa,która jednak dopadła mnie i koleżanki koło schroniska,więc ją tam przeczekałyśmy.Zejście było mokre po ulewie,a że było strome,trzeba było bardzo uważać...Udało się na szczęście bez upadku.W czasie wędrówki towarzyszyły nam prześliczne widoki...Było co podziwiać...Beskid Mały jest poprostu piękny!!!...A niektórzy koledzy mieli okazję się przekonać,że"mały" w nazwie wcale nie znaczy "łatwy"...I te najmniejsze góry wymagają od nas szacunku...!
56 fotek, 18.6.2017, 40 zobrazení, 1 komentář
...czyli 3.dzień trzydniowej wycieczki "Beskidzioków" i równocześnie dzień ich powrotu do domu,jednak i tak nie dane im było leniuchować...Kolega Leo wypełnił go programem po brzegi...:-)!Dopołudnia czekało nas zwiedzanie ruin grodu Visegrad z jego Muzeum Figur Woskowych,gdzie przedstawiona jest scena z uczty królewskiej w roku 1335 po podpisaniu umowy przeciw Habsburgom przez królów Czech,Polski i Węgier,popołudniu natomiast znów rozdzielono się na dwie grupy.Grupa A,tych szybszych i bardziej wysportowanych,wyruszyła na wędrówkę przez pogórze Pilis z miejscowości Dömös/112m npm./ zielonym szlakiem przez wąwóz Ram po drabinkach w górę,a dalej żółtym szlakiem na wzgórze Dobogókö/698m npm./,tj.cca 8km/wg aplikacji Mapy cz./ .Grupa B /w tej i ja,bo miałabym za mało czasu na przejście/wyjechała na wzgórze Dobogókö autobusem.Tam można było przejść się kilkoma trasami spacerowymi i popodziwiać widoki na pogórze Pilis z kilku miejsc widokowych oraz pokosztować jakiś gulasz z kilku,które gotowano w kociołkach przed restauracją Nimród...Oczywiście większość z nas nie pozwoliło uciec takiej okazji i skosztowało...Jedni byli zadowoleni inni mniej...zależy,kto co wybrał...I tak zakończyła się kolejna trzydniowa wycieczka "Beskidzioków"...Niestety wszystko,i to piękne też,kiedyś się kończy...Pozostają wspomnienia,a te mam nadzieję,na długo pozostaną wszystkim w pamięci,bo jest naprawdę co wspominać...
87 fotek, 17.6.2017, 33 zobrazení, 2 komentáře
...czyli 2.dzień trzydniowej wycieczki.W tym dniu,a raczej jego części,"Beskidziocy"podjęli wędrówkę przez Kovačovskie vrchy,rozciągające się między ujściami rzek"Hron i Ipľa do Dunaju.Trasa wędrówki prowadziła z miejscowości Bajtava/174m npm./ nieoznakowaną drogą do rozdroża" Razc.na Bajtavu" ,stamtąd niebieskim szlakiem przez rozdroże"Pod Kraľovou horou"/356m npm.tj.najwyższy punkt trasy/ do miejsca widokowego"Skaly"i czerwonym szlakiem do miejscowości Kamenice nad Hronom/112 m npm./,tj,cca 7km.Z miejsca widokowego"Skaly"otworzyły nam się wspaniałe widoki na Dunaj,ujście Hronu,okoliczne wioski i miasta:Štúrovo i Esztergom.Było to niesamowite przeżycie...Popołudniu podjechał po nas "vláčik"i z przewodniczką przewiózł nas po obu miastach"Štúrovo i Esztergom,z pzystankiem koło Bazyliki Wniebowzięcia Maryi Panny i św.Wojciecha w Esztergom,gdzie mieliśmy możliwość wejść i zwiedzić ją w całości,tzn.ze skarbcem,grobowcami i kopułą włącznie.To też dostarczyło nam dalszych niezapomnianych wrażeń i troszeczki adrenaliny przy wejściu po 413 stopniach na barierkę widokową kopuły Bazyliki...Trudno było zasnąć w tym dniu z taką masą doznań...
81 fotek, 16.6.2017, 31 zobrazení, přidat komentář
...czyli trzydniowa wycieczka turystyczno-poznawcza "Beskidzioków" na Słowację i Węgry i ich wędrówka w CHKO Ponitrie,przez Kovačovskie vrchy w okolicach Štúrova i pogórzu Pilis w okolicach Esztergomu.Nie była to jednak wycieczka w 100% wypełniona pieszymi wędrówkami,wiele też było zwiedzania ciekawych objektów historycznych.Kierownik wycieczki,kolega Leo Osuchowski przygotował bardzo ciekawy progam,a że pogoda dopisała i humory nas wszystkich też,było bardzo miło i przyjemnie.Doznaliśmy wielu wrażeń różnorakiej natury...Mogliśmy podziwiać malownicze pejzaże Ponitria i okolic Štúrova i Esztergomu oraz poznać historyczne zabytki i z ich historią.A co przeżyliśmy w ciągu tych trzech dni?
Dzień 1.-Ponitrie
W drodze do Štúrova,gdzie były zamówione noclegi w Sport hotelu,zatrzymaliśmy się na wędrówkę w CHKO Ponitrie.Grupa A powędrowała z miejscowości Podhorany-Mechenice/175m npm./ żółtym szlakiem na Meškov vrch,dalej potem zielonym szlakiem przez rozdroże Tri duby na górę Zobor/588m npm./ i stamtąd czerwonym szlakiem do Nitry,tj.cca 10km/wg aplikacji Mapycz./,gdzie zdążyła jeszcze przed odjazdem podejść na Nitrianski hrad i zwiedzić jego dziedziniec oraz piękną katedrę św.Jimrama.Fotorelacja dokumentuje przeżycia właśnie tej grupy.Grupa B pojechała od razu do Nitry i zwiedziła miasto i Nitrianski hrad bardziej dokładnie.Pogoda w tym dniu była taka trochę niepewna,parę razy nas na trasie pokropiło,aż w końcu w mieście po raz pierwszy dopadła nas burza z potężną ulewą,a potem cały czas w czasie drogi do Štúrova nas prześladowała i pokazywała swoje umiejętności...Tak więc z burzą w piętach dotarliśmy do Šturowa i zakwaterowali się tam w Sport hotelu...
18 fotek, 10.6.2017, 15 zobrazení, přidat komentář
Zaczęło się tak fajnie...Rano w Gródku skąd wyruszaliśmy na naszą wyprawę świeciło słonko,było ciepło i przyjemnie...Potem jednak zaczęły nadciągać chmury,zeszła mgła,aż w końcu zaczęło padać...Najpierw leciutko,ale z każdym krokiem deszcz robił się coraz gęstszy...Całe szczęście,że schronisko było już blisko...Postanowiliśmy przeczekać a potem ruszyć dalej nowo wytyczonym czerwonym szlakiem do Nydku.Deszcz nie przechodził,a czas uciekał,więc w końcu zaczęliśmy schodzić zpowrotem do Gródku,bo tam dało się najwyżej podjechać samochodem po nas.Nie chciałam moich chłopców ciągać po górach w tym deszczu,bo i tak już mieli w butach mokro...U wujka Marka w Nydku szybko jednak humorek wrócił...Nowotyczony czerwony szlak z Filipki do Nydku więc na nas nadal czeka...:-)!!!
78 fotek, 3.6.2017, 34 zobrazení, 2 komentáře
...czyli piesza wędrówka"Beskidzioków"tym razem z miejscowości Klucze na niewielkie tamtejsze wzgórze Czubatka z tarasem widokowym i na Pustynię Błędowską,gdzie grupa A przewędrowała ją ścieżkami dydaktycznymi a grupy B i C wędrowały kawałek jej obrzeżami,by ponownie wrócić do postoju autobusu w Kluczach.Było z tym trochę kłopotów,bo grupa A pogubiła się...jak to na pustyni czasem bywa...wszędzie piasek i nietrudno się zgubić.Na szczęście wszyscy się znów odnaleźli i dotarli do Kluczy zpowrotem.Tu grupa C wsiadła do autobusu,który przewiózł ich do miejscowości Rabsztyn z ruinami grodu należącego do tzw.Orlich Gniazd,strzegących szlaków kupieckich,a grupy A i B kontynuowały pieszą wędrówkę szlakiem żółtym do Jaroszowca,a stamtąd czerwonym,by też dotrzeć w końcu do Rabsztyna.Było to cca 15km/wg aplikacji Mapy cz./w grupie B.Grupa A miała chyba o coś więcej km...Trudno to określić,bo ich wędrówka przez pustynię była wprawdzie dłuższa,ale z Kluczy do Jaroszowca szli drogą asfaltową,przez co sobie znów trochę km zaoszczędzili...Była to bardzo piękna i ciekawa zarazem wycieczka,więc można ją zaliczyć do bardzo udanych.Pogoda dopisała w 100%...Było słonecznie i ciepło...Tak samo jak dwa lata temu...Kierownik wycieczek na Wyżynę Krakowsko-Częstochowską,kolega Józef Piec, ma chyba specjalne notowanie w niebie...:-),ale nie za to trzeba mu podziękować,ale za przygotowanie tras tej wycieczki i bardzo ciekawy wykład o ciekawostkach,historycznych i nie tylko,tych rejonów.Obiecał,że nie była to ostatnia wyprawa w te miejsca i mam nadzieję,że tak będzie,bo jest tam jeszcze wiele ciekawego do odwiedzenia i poznania.
44 fotek, 23.5.2017, 33 zobrazení, 1 komentář
...czyli wtorkowa piesza wędrówka "Beskidzioków"z miejscowości Ogrodzona koło Cieszyna nieoznakowaną drogą na niewielkie wzniesiesienie Chełm,a stamtąd ścieżką edukacyjną do Goleszowa,tzn.około 8km.Na wyprawę wybrało się 42 "Beskidzioków".Była śliczna,słoneczna pogoda.Widoki wprawdzie zasnuwał lekki opar mgielny,więc widoczność nie była idealna,ale coś tam jednak widać było...Człowiek,widać,nie może mieć wszystkiego...Przyjemnej i przyjaznej atmosfery w niczym to jednak nie zakłócało...Trasa nie była ani długa,ani też trudna,bo nie było wielkiej różnicy wzniesień...Wędrówka nie sprawiła nikomu większych trudności...Było miło i przyjemnie...Na Chełmie żadnych tłumów...Tylko my.Cicho,spokojnie...poprostu sielanka.Właścicielka restauracji specjalnie dla nas otworzyła wcześniej, więc można się było odświeżyć kawką,piwkiem czy colą.Czas miło upływał na pogawędkach,jednak przed południem zaczęły napływać chmury znad Beskidów i było słychać grzmoty w oddali...Trzeba się było zbierać...Do Goleszowa udało się nam dotrzeć przed burzą,ale...może ona tam wcale nie dotarła i nie trzeba się było tak śpieszyć...No i tak to zakończyła się kolejna udana wtorkowa wyprawa "Beskidzioków".Poznaliśmy dalsze fajne miejsce...I to tak niedaleko...

Komentáře

přidat komentář